
Historia naszego zdrowia zaczyna się wcześniej, niż myślisz
Historia naszego zdrowia zaczyna się już w brzuchu mamy.
Nie bez znaczenia pozostaje przebieg ciąży, porodu, pierwsze miesiące życia, ilość infekcji w dzieciństwie, przebyte urazy, operacje, blizny, sposób oddychania, jakość snu, poziom stresu czy powietrze, którym oddychamy. Czasem przychodzicie do gabinetu z bólem głowy, napięciem karku, bólem kręgosłupa, bezsennością albo uczuciem, że ciało jest cały czas w gotowości. I wtedy okazuje się, że to, co czujecie dzisiaj, nie zawsze zaczęło się wczoraj.
Ciało zapisuje bardzo dużo historii. Tych dużych, o których pamiętamy. I tych małych, które przez lata odkładaliśmy na później.
Ciało pamięta więcej, niż nam się wydaje. Każdy z nas ma swoją historię. Jedni urodzili się przez cesarskie cięcie, inni po trudnym porodzie naturalnym. Jedni jako dzieci często chorowali, inni mieli urazy, skręcenia, złamania albo operacje. Ktoś przez lata uprawiał sport. Ktoś inny siedział przy biurku po dziesięć godzin dziennie. Ktoś zaciska zęby w stresie. Ktoś żyje w ciągłym niedoczasie. I to wszystko ma znaczenie. Nie zawsze od razu. Nie zawsze wprost. Ale ciało uczy się reagować na to, co je spotyka. Uczy się kompensować, omijać ból, napinać tam, gdzie brakuje stabilności, chronić miejsca, które kiedyś zostały przeciążone. Czasem przez lata działa to całkiem dobrze. Aż nagle pojawia się moment, w którym organizm mówi: dość.
Na nasze samopoczucie wpływa nie tylko praca, ale też to, jak ją przeżywamy
Na to, jak się czujemy, wpływa nie tylko charakter naszej pracy. Oczywiście ma znaczenie, czy pracujemy siedząco, fizycznie, czy dużo stoimy, dźwigamy, jeździmy samochodem albo spędzamy wiele godzin przy komputerze. Ale równie ważne jest to, jak się w tej pracy czujemy.
- Czy żyjemy w napięciu?
- Czy stale gonimy terminy?
- Czy mamy poczucie presji?
- Czy potrafimy odpoczywać?
- Czy nasz układ nerwowy ma kiedy zejść z obrotów?
Można mieć ergonomiczną pozycję przy biurku i nadal być napiętym jak struna, jeśli codziennie pracujemy w stresie, konflikcie albo poczuciu zagrożenia.
Można mieć dobrą aktywność fizyczną, ale jeśli ciało nie ma czasu na regenerację, sen i oddech, prędzej czy później zacznie pokazywać przeciążenie.

Emocje też mieszkają w ciele
Chcąc odzyskać zdrowie albo utrzymać je w dobrej kondycji, często zapominamy o emocjach. A one są bardzo ważne dla naszego ciała i psychiki. Złość, lęk, smutek, przeciążenie, poczucie odpowiedzialności, chroniczne zmęczenie, niewypowiedziane napięcia. To wszystko może wpływać na oddech, napięcie mięśni, pracę przepony, układ pokarmowy, sen, sposób poruszania się i odczuwanie bólu.
Nie oznacza to, że każdy ból jest „z głowy”. To bardzo krzywdzące uproszczenie. Oznacza to raczej, że człowiek jest całością. Ciało i emocje nie działają osobno. To, co przeżywamy, może zostawiać ślad w ciele. A to, co dzieje się w ciele, może wpływać na nasze emocje. Dlatego czasem ból pleców nie jest tylko bólem pleców. Ból głowy nie zawsze zaczyna się w głowie. A napięty brzuch nie zawsze wynika wyłącznie z tego, co zjedliśmy.
Kiedy ciało zaczyna krzyczeć
Żyjemy w czasach, w których trudno znaleźć balans. Często odwiedzacie mnie z powodu bólów głowy, bezsenności, napięcia karku, bólu między łopatkami, uczucia ucisku w klatce piersiowej, problemów z oddychaniem albo napięć, które bardziej przypominają przewlekły dyskomfort niż ostry ból. To takie objawy, z którymi da się żyć. I właśnie dlatego bywają tak długo ignorowane.
- Bo przecież „jakoś funkcjonuję”.
- Bo „wszyscy są zmęczeni”.
- Bo „to pewnie od pracy”.
- Bo „nie mam teraz czasu się tym zająć”.
- Tylko ciało często najpierw szepcze, później mówi, a dopiero na końcu krzyczy.
Warto usłyszeć je wcześniej.
Osteopatia jako szersze spojrzenie na człowieka
Jako osteopata patrzę na ciało szerzej. Nie tylko na miejsce, które boli. Interesuje mnie to, jak oddychasz, jak śpisz, jak pracujesz, jak się ruszasz, jakie urazy masz za sobą, jakie operacje przeszłaś, czy masz blizny, jak wygląda Twoja codzienność i co Twoje ciało musiało przez lata dźwigać.
- Czasem pracujemy z kręgosłupem. Czasem z przeponą.
- Czasem z miednicą.
- Czasem z blizną.
- Czasem z klatką piersiową, która od dawna nie bierze pełnego oddechu.
- Czasem z układem nerwowym, który potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, a nie kolejnego mocnego bodźca.
Osteopatia może pomóc uwolnić napięcia w ciele, poprawić ruchomość tkanek, wesprzeć oddech, zmniejszyć przeciążenia i dać organizmowi lepsze warunki do regeneracji. Ale trzeba powiedzieć uczciwie: w wielu przypadkach sama praca w gabinecie nie wystarczy.
Zdrowie wymaga pracy na kilku płaszczyznach
Jeżeli ciało przez lata funkcjonowało w napięciu, stresie, braku snu, przeciążeniu i braku ruchu, trudno oczekiwać, że jedna wizyta rozwiąże wszystko.
- Czasem potrzebna jest osteopatia lub fizjoterapia.
- Czasem zmiana aktywności.
- Czasem lepszy sen.
- Czasem praca z oddechem.
- Czasem psychoterapia.
- Czasem konsultacja lekarska.
- Czasem badania.
- Czasem zmiana sposobu odżywiania.
- Czasem nauczenie się odpoczynku, który dla wielu osób okazuje się najtrudniejszym ćwiczeniem.
Każdy z nas jest inny i potrzebuje indywidualnych metod pracy nad uwolnieniem napięć z ciała. Nie ma jednego przepisu dla wszystkich. Nie ma jednej techniki, jednej terapii i jednej odpowiedzi na każdy problem.
Nie zawsze trzeba czekać, aż będzie źle
Najczęściej trafiamy do specjalisty dopiero wtedy, kiedy ból zaczyna przeszkadzać w życiu.
- Kiedy nie możemy spać.
- Kiedy głowa boli kilka razy w tygodniu.
- Kiedy oddech jest płytki.
- Kiedy plecy odmawiają współpracy.
- Kiedy ciało jest tak napięte, że nawet odpoczynek nie przynosi ulgi.
A przecież można reagować wcześniej. Można potraktować napięcie jako sygnał.
Można potraktować bezsenność jako informację. Można potraktować ból głowy jako zaproszenie do sprawdzenia, co dzieje się z ciałem, oddechem, stresem i codziennymi nawykami.
Profilaktyka nie musi oznaczać wielkiej rewolucji. Czasem zaczyna się od jednej decyzji: sprawdzę, co moje ciało próbuje mi powiedzieć.
Daj ciału szansę wrócić do równowagi
Nasze ciało ma ogromne możliwości adaptacji. Przez lata potrafi nas nosić, kompensować, dźwigać, nadrabiać i ratować sytuację. Ale żeby mogło dalej dobrze funkcjonować, potrzebuje naszej uwagi. Nie tylko wtedy, kiedy boli.
Także wtedy, kiedy pojawia się zmęczenie, napięcie, spadek energii, rozdrażnienie, płytki oddech albo poczucie, że wszystko w środku jest zaciśnięte.
- Czasem uwolnienie ciała zaczyna się od dotyku terapeuty.
- Czasem od rozmowy.
- Czasem od oddechu.
- Czasem od ruchu.
- Czasem od przyznania przed sobą, że za długo było za dużo.
I to też jest w porządku.
Kiedy warto poszukać wsparcia?
Jeżeli czujesz, że Twoje ciało jest przeciążone, napięte, zmęczone albo od dłuższego czasu wysyła sygnały, których nie rozumiesz, warto skonsultować się ze specjalistą. Nie po to, żeby szukać problemu na siłę. Po to, żeby lepiej zrozumieć siebie i swoje ciało.
Pod wpisem znajdziesz specjalistów Be Active, którzy pracują z podobnymi dolegliwościami: napięciami w ciele, bólem głowy, bólem kręgosłupa, przeciążeniem, stresem i objawami, które wymagają szerszego spojrzenia. Możesz sprawdzić ich profile i umówić wizytę również online.
Twoja historia zdrowia jest ważna. Czasem właśnie od jej zrozumienia zaczyna się prawdziwa zmiana.




