
Równowaga kluczem do sukcesu?
O homeostazie, czyli równowadze w naszym ciele niejednokrotnie słyszałam na zajęciach zarówno na studiach z fizjoterapii jak i z osteopatii.
I chociaż odnosi się ono głównie do procesów biologicznych, to myślę, że szerzej pojęta równowaga jest jedyną drogą do utrzymania zdrowia. Zarówno w aspekcie fizycznym jak i psychicznym balans jest nam bardzo potrzebny.
To dzięki niemu nasze ciało jest w stanie zwalczyć chorobę czy odpowiednio zareagować na stres. Wyciszyć się po ciężkich chwilach, czy wrócić na właściwe tory po różnych zawirowaniach z którymi zmagamy się na co dzień.
Aby uzyskać balans w naszym życiu, musimy mu się dokładnie przyjrzeć, pamiętając o tym, że zdrowie jest szeregiem zależności.
Pamiętajmy zatem, że to co dzieje się w naszej głowie, ma wpływ np. na nasz brzuch, napięciowe bóle głowy czy zgrzytanie zębami.
Działa to także w drugą stronę. Źle dobrana dieta, może wpływać na nasze samopoczucie, prowadząc do obniżonego nastroju, bądź problemów bólowych, nie tylko w obrębie jamy brzusznej, ale np. barku czy kręgosłupa lędźwiowego. Do tego wszystkiego dochodzą emocje, które są jak najbardziej ludzkie, ale zdarza się, że nas wyniszczają.
Osiągnięcie środka wymaga systematycznej pracy i uważności. To dzięki uważności jesteśmy w stanie posłuchać tego, co nasze ciało chce nam powiedzieć. A uwierzcie mi, że na co dzień daje nam ono wiele informacji, które dobrze odczytane pozwolą nam uniknąć wielu problemów.
Co mam na myśli?
Przykładem może być:
produkt spożywczy po którym ewidentnie biegniecie do toalety
ciągłe kontuzje, które łapiecie chodząc na treningi
totalne zmęczenie na diecie cud, po której 5 dni czujecie się fit, po czym nie dajecie rady i wracacie z podwójna siłą do starych nawyków
nawracające napięcie w kręgosłupie, występujące przed spotkaniem z koleżanką z biura. I tak dalej....
Wiadomo, że nie jesteśmy w stanie zmienić wszystkiego - przynajmniej nie na raz ;)
To co możemy zrobić:
to potraktować siebie z szacunkiem
dać sobie czas i przestrzeń do zmian
nie bać się sięgnąć po pomoc specjalistów z różnych dziedzin
przyglądać się sobie i reagować na to, co nam nie służy
Pamiętajcie, że to często długa droga i nie zawsze usłana różami. Każdy z nas musi sam podjąć decyzję czy chce ją przejść Osobiście uważam, że warto dla siebie i swoich bliskich. Bo przecież nie ma nic cenniejszego, co może zabrzmi banalnie, ale jest prawdą – nie ma nic cenniejszego niż zdrowie.
Kochani podsumowując.
Jeżeli chcecie odzyskać formę, musicie się temu poświęcić. I nie chodzi mi tu o drakońskie diety czy treningi. Chodzi mi o to, aby odnaleźć w sobie siebie takim jakim się w pełni akceptujemy i dobrze czujemy.
Na ten proces musicie się otworzyć.
Często swoim pacjentom z chronicznymi bólami kręgosłupa polecam wizytę u psychoterapeuty.
Tylko dlatego, że wasz mózg odczuwa że żyjecie w ciągłym bólu, a to powoduje, że zachodzą w nim zmiany. A nie dlatego, że uważam, że zwariowaliście. Jeżeli w wywiadzie i badaniu wychodzą nam ewidentne problemy gastryczne, kieruję Was do lekarza, dietetyka czy homeopaty, gdyż wiele problemów bólowych może mieć złożone podłoże. Musimy dostrzec w nas system zależności, aby móc czuć się lepiej.
Nie ma tu złotej recepty, jak i nie ma dwóch takich samych pacjentów.
Trzymam kciuki, aby każdy z nas znalazł swoją drogę do równowagi.



