Kręgosłup w stresie

Dzisiaj kilka słów o bólach kręgosłupa wywołanych przez stres, ale nie tylko ten psychiczny, ale i ten mechaniczny!

Co mam na myśli?

Wszystkie sytuacje, pozycje, czy nawyki, które mogą wywołać u Ciebie problemy w obrębie Twoich pleców!

Czasem to te z pozoru błahe elementy naszego codziennego życia, mogą być początkiem lawiny problemów. Musimy sobie zdać sprawę, że to te czynności, wykonywane często latami, dzień w dzień obciążają nasze ciało. Jeżeli nie zadbamy o równowagę, prędzej czy później możemy nabawić się nazwijmy to "choroby zawodowej".

przewlekłe przebywanie w stresie, działa na Nas destrukcyjnie pod każdym kątem

Do rzeczy!

Zacznę od elementów takich jak:

Pozycja w pracy

Ergonomia jest ważna, zarówno w pracy siedzącej jak i fizycznej. Wiem, że często o niej zapominacie. To kończy się w początkowej fazie przeciążeniami, objawiającymi się bólami mięśni, sztywnością, czy bólami głowy. Bagatelizowanie pierwszych negatywnych sygnałów, niestety nie wróży nic dobrego!

Pamiętaj więc o prawidłowej pozycji, na którą wpływ mają:

  • twoje biurko
  • krzesło
  • ustawienie monitora i ilość monitorów, które Cię otaczają, czy to, w jaki sposób podnosisz ciężary.

Jeżeli zadbasz o te elementy od początku, będziesz działać profilaktycznie. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak prawidłowo dbać o swoją postawę, skontaktuj się z fizjoterapeutą.

Sytuacje życiowe. Przykładowo urodzenie dziecka. Często jako rodzice zatracamy się w opiece nad maleństwem. Nie mamy czasu dla siebie. Codzienna pielęgnacja, brak snu i stres, często są jednym z powodów dla których odwiedzacie nasz gabinet. Sama mam dwójkę maluchów i wiem jak wiele zmieniło się od czasu ich pojawienia się na świecie. I chociaż bywa trudno, to staramy się z mężem znaleźć czas na minimum ruchu. Przykładowo może to być podróż do pracy na rowerze, czy intensywny spacer z chłopakami.

Nawyki

Często nawet nie wiecie, że je macie!

  • zakładanie nogi na nogę
  • portfel w tylnej kieszeni spodni
  • zbyt mocno zapięty pasek
  • noszenie dziecka na jednym biodrze.

Te wszystkie z pozoru błahe czynności, to zmora fizjoterapeutów.

Dlaczego?

  • noga na nodze wywołuje asymetryczne ułożenie miednicy w trakcie siadu oraz ucisk na staw biodrowy.
  • portfel w kieszeni - także ma wpływ na ułożenie miednicy oraz dodatkowo powoduje ucisk bezpośrednio na nerw kulszowy.
  • noszenie malucha jednostronnie obciąża nie tylko kręgosłup, ale i kończynę dolną.
  • rwa kulszowa, ból pośladka, pachwiny czy drętwienia uda, to tylko niektóre z objawów powyższych "nawyków".

Oczywiście wspomniany na początku stres psychiczny, ma ogromny wpływ na samopoczucie naszego organizmu. Działający krótkotrwale, działa na nas motywująco i bywa potrzebny.

Natomiast przewlekłe przebywanie w stresie, działa na nas destrukcyjnie pod każdym kątem.

Wyobraź sobie, że czynniki mechaniczne o których była mowa, nakładają się z obciążeniem psychicznym. Stajemy się "zamrożeni" w kole bólu.

Niestety spotykam coraz więcej osób, które są tak spięte, że przestają czuć swoje ciało. Czują wieczny dyskomfort i ból.

  • nie śpią
  • mają problemy trawienne
  • potworne bóle głowy.

Kochani dbajmy o siebie. Starajmy się odzyskać swoje ciało. Pamiętajmy jednak, że to co psuło się latami, potrzebuje czasu na naprawę, lub na lepszą adaptację do istniejącego stanu.

Proces powrotu do formy jest procesem i trzeba się z tym liczyć.

Jeżeli zatem możemy - działajmy profilaktycznie.