Kobiecość, która boli

Kobiecość, która boli

O roli fizjoterapii i osteopatii w życiu pacjentek z endometriozą.

Endometrioza jest coraz powszechniejszą dolegliwością wśród kobiet w różnym wieku.

Jej diagnozowanie w ostatnim czasie stało się częstsze, a liczba objawów, które mogą na nią wskazywać, wciąż rośnie.

Jakiś czas temu napisałam dla Was kilka słów w tym temacie, nawiązując do bólów w obrębie miednicy.

W terapii endometriozy, istotne jest globalne patrzenie i wspólne działanie specjalistów z wielu branż

Dzisiaj chciałabym podejść do tematu bardziej praktycznie :) Chcę skierować Waszą uwagę na to, jak jako fizjoterapeuci czy osteopaci możemy wpłynąć na komfort życia pacjentek z endometriozą. Te z Was, które zmagają się z tym problemem, zapewne wiedzą, że trzeba do niego podejść wielopłaszczyznowo. W terapii endometriozy, istotne jest globalne patrzenie na problem. Wspólne działanie specjalistów z wielu branż, pomaga Wam walczyć o odzyskanie równowagi. Współpraca między lekarzem prowadzącym, dietetykiem, fizjoterapeutą czy osteopatą i coraz częściej psychologiem, są kluczem do sukcesu.

My jako specjaliści pracujący z ciałem, mamy wpływ na wiele dolegliwości towarzyszących endometriozie. Mogą należeć do nich:

  • problemy z bolesnym współżyciem (dysperunia)
  • bolesne miesiączki (dysmenorrhea)
  • problemy z nietrzymaniem moczu
  • przewlekłe bóle w obrębie miednicy,
  • uczucia niekompletnego wypróżniania,
  • dysfunkcje w obrębie blizny
  • uczucie sztywności i napięcia w ciele
  • zaparcia i wzdęcia
  • ogólne zmęczenie i rozdrażnienie
  • problemy z bolesnym współżyciem (dysperunia)
  • problemy z bolesnym współżyciem (dysperunia)

Jak widać lista problemów z którymi borykają się nasze pacjentki jest dość długa!

Nasza praca polega na wsparciu Was i waszego ciała w odzyskaniu równowagi. Jest to proces, który wymaga zaangażowania każdej ze stron. Wiem, że wiele z Was trafia do nas skrajnie wyczerpanych. Codzienna walka z bólem, powoduje wiele frustracji i zmian w życiu, nie tylko osobistym, seksualnym, ale i społecznym. Przerwanie "koła bólu", wymaga od Was siły, którą często ciężko jest odnaleźć.

Jak możemy Wam pomóc?

Część rad wyda się banalna… Ale uwierzcie mi - czym więcej pracuję, tym bardziej przekonuję się, że czasami małe rzeczy, ale systematyczne, są kluczem do sukcesu.

To nad czym pracujemy w gabinecie Be Active to:

  • zwiększenie świadomości ciała i czucia głębokiego, szczególnie w rejonie miednicy i dna miednicy.

O mocy dna miednicy i istocie jego świadomości pisałam dla Was tu: Facebook . Jest to temat, do którego będę na pewno wracać w kolejnych wpisach :)

  • zmniejszenie dolegliwości bólowych, poprzez pracę manualną w obrębie miednicy i innych stawów ( np. bioder).
  • zwiększenie elastyczności ciała, poprzez odpowiednio dobrane ćwiczenia.
  • edukację w kwestii nawyków toaletowych, oddychania, relaksacji czy aktywności fizycznej.
  • modyfikacji codziennych czynności, w celu ograniczenia bólu.

Sporo tego prawda ?

W Be Active staramy się otoczyć Was należytą opieką. Stosujemy techniki z zakresu uroginekologii, osteopatii, terapii manualnej, pilatesu czy treningu personalnego.

Dlaczego tak ważne jest zróżnicowane podejście?

Powodów jest wiele. A najważniejszym jesteś TY. Każdy pacjent jest inny i nie ma dwóch identycznych terapii, które pomogą Ci zredukować ból. I tak terapia manualna pomoże Ci uwolnić napięcie z kręgosłupa, bioder czy szyi. Terapia wisceralna świetnie sprawdzi się w walce ze sklejeniami (adhezjami), które mogą wywołać ból i podrażnienia w obrębie miednicy. W osteopatii mówimy, że „ruch to życie” dlatego tak ważna jest, aby niwelować zmiany w napięciu i ułożeniu tkanek. Aby nasze ciało mogło uruchomić procesy samoleczenia, potrzebuje do tego warunków. Dzięki osteopatii czy fizjoterapii, uruchamiamy nie tylko mięśnie, a także układ krążenia, układ limfatyczny i hormonalny. Staramy się doprowadzić nasz organizm do równowagi. Niestety, często nie jest to stan z przed choroby, lecz najlepszy z możliwych w danej sytuacji. Brak pracy nad swoim zdrowiem, wiąże się z pogorszeniem objawów i mocniejszym zapętleniem w „koło bólu”. Pamiętaj, że jesteś kobietą, a Twoją siłą jest intuicja. Daj jej dojść do głosu i nie wstydź się tego. Często podświadomie wiemy co nam pomoże. Może od dawna odciągasz zajęcia z jogi lub walczysz z przejściem na dietę? Może to właśnie Twoje ciało podpowiada Ci co zmienić, żeby poczuć się lepiej? Musimy patrzeć szeroko, szukać rozwiązań i nie zamykać się na różne możliwości. Kobiecość nie musi boleć!

Dbaj o siebie i bądź dla siebie wyrozumiała.