
Czy Twoje dziecko to typowy niejadek? A może jego problemy z jedzeniem wynikają z czegoś więcej niż tylko „niechęci”?
Czy często tłumaczysz sobie, że dziecko jest leniuszkiem i dlatego woli jeść produkty zmiksowane zamiast stałych pokarmów w większych kawałkach? A może źródło problemu leży zupełnie gdzie indziej? Warto, a czasem naprawdę trzeba zwrócić uwagę na zaburzenia sensoryczne, napięcia w ciele dziecka, jego możliwości motoryczne, wcześniejsze trudne doświadczenia związane z karmieniem, a także ewentualne jednostki chorobowe.
Jedzenie to nie tylko dostarczanie kalorii. To także praca mięśni, czucia, koordynacji, oddechu, języka, warg, policzków i całego ciała. To, jak dziecko uczy się jeść i pić, może mieć wpływ na późniejszy rozwój mowy, wymowę i sprawność aparatu artykulacyjnego. Dzisiaj nasza logopeda i terapeutka karmienia, mgr Magdalena Panek, odpowie na kilka pytań, dzięki którym lepiej zrozumiecie, jak ważna bywa terapia karmienia u dzieci.
Maria:
Czy noworodek mający problemy ze ssaniem powinien zostać poddany terapii?
Magdalena:
Początkowy etap karmienia noworodka bywa często etapem pełnym frustracji i stresu, zarówno dla mamy, jak i dla dziecka. Szczególnie wtedy, kiedy na mlecznej drodze pojawiają się trudności, a dodatkowa presja otoczenia, oczekiwania i emocje wpływają niekorzystnie na cały proces karmienia. Rodzic może nie wiedzieć, do kogo udać się najpierw, żeby pomóc sobie i dziecku wejść na właściwe tory.
W takiej sytuacji w pierwszej kolejności warto rozważyć konsultację neurologopedyczną. Neurologopeda oceni budowę anatomiczną wnętrza jamy ustnej noworodka, sprawdzi funkcję ssania i zobaczy, czy dziecko ma odpowiednie warunki do efektywnego karmienia.
Może także dobrać odpowiednią pozycję do karmienia, pomóc dopasować butelkę i smoczek do możliwości dziecka, wdrożyć działania mioterapeutyczne, a w razie potrzeby zalecić konsultację u fizjoterapeuty, osteopaty, doradcy laktacyjnego, laryngologa lub innego specjalisty. W procesie karmienia praca zespołowa odgrywa bardzo dużą rolę.
Maria:
Jakie niepokojące symptomy powinny wzbudzić naszą czujność, jeśli chodzi o karmienie?
Magdalena:
Warto zwrócić uwagę na objawy, które mogą świadczyć o trudnościach w karmieniu lub jedzeniu.
Do takich sygnałów należą:
- zaburzony odruch ssania,
- trudności w pobieraniu mleka z piersi lub butelki,
- ulewanie,
- klikanie lub cmokanie podczas karmienia,
- męczliwość, niepokój i prężenie ciała,
- wylewanie mleka kącikami ust,
- wargi pokryte pęcherzykami,
- nadmierne krztuszenie się podczas jedzenia,
- wygórowany odruch wymiotny,
- problemy z połykaniem pokarmów,
- trudności z żuciem i gryzieniem,
- refluks,
- widoczne duże kawałki produktów w kale dziecka,
- upychanie jedzenia w policzkach i trudność z przełknięciem,
- utrzymujące się trudności w pobieraniu pokarmu z łyżeczki,
- problemy z piciem z otwartego kubka,
- niechęć do rozszerzania diety,
- awersje pokarmowe,
- wybiórczość pokarmowa,
- niechęć do próbowania produktów o różnej konsystencji, fakturze, smaku, zapachu lub kolorze.
To ważne punkty, które powinny skłonić rodzica do konsultacji u specjalisty. Wskazaniem do konsultacji jest także karmienie alternatywne, na przykład przez sondę lub PEG, a także zaburzenia karmienia u dzieci urodzonych przedwcześnie, dzieci z chorobami genetycznymi oraz dzieci w spektrum autyzmu.
Maria:
Jakie mogą być konsekwencje zaburzeń karmienia na tym etapie i w późniejszym wieku?
Magdalena:
Konsekwencje mogą być różne, w zależności od rodzaju trudności i czasu ich trwania. Może pojawić się przetrwały odruch ssania, wzmożone napięcie mięśniowe, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, niedobory pokarmowe, spadek masy ciała, ograniczony repertuar spożywanych produktów, a także trudności natury logopedycznej. To, jak wypracujemy aparat mowy podczas nauki jedzenia i picia, będzie wpływać na późniejsze umiejętności artykulacyjne.
Jeśli dziecko nie otrzymuje odpowiedniej stymulacji wnętrza jamy ustnej we właściwym dla rozwoju momencie, mogą pojawić się różne konsekwencje. Może to być ssanie kciuka, języka, warg lub policzków. Może pojawić się żucie i gryzienie palców, ołówków, zabawek albo przedmiotów codziennego użytku. U niektórych dzieci obserwujemy też bruksizm, zgrzytanie zębami, zaciskanie zębów albo wymuszone ustawienie żuchwy. Dzieje się tak między innymi dlatego, że dziecko może mieć silną potrzebę stymulacji w obrębie jamy ustnej.
Takie parafunkcje narządu żucia mogą później wpływać na wady zgryzu, nieprawidłową pozycję spoczynkową języka i warg, a także wady wymowy, na przykład seplenienie międzyzębowe.
Maria:
Jak wygląda terapia karmienia?
Magdalena:
Przede wszystkim zaczynamy od rzetelnego wywiadu. Chcemy dowiedzieć się, jak przebiegał proces karmienia od urodzenia, jakie trudności pojawiały się po drodze, czy wystąpiły sytuacje stresujące lub traumatyczne dla dziecka oraz jakie są jego dotychczasowe doświadczenia związane z jedzeniem.
Następnie przechodzimy do oceny kompetencji motorycznych dziecka. Patrzymy zarówno na całe ciało, jak i na obszar ustno twarzowy. Sprawdzamy, czy nie występują nieprawidłowości anatomiczne albo trudności, które wymagają wsparcia innych specjalistów.
Terapia karmienia jest dostosowana do bieżących potrzeb, deficytów i możliwości dziecka. Może obejmować stymulację sensoryczną, czyli oswajanie dziecka z różnymi fakturami, konsystencjami, zapachami i smakami. Może obejmować także terapię manualną oraz naukę prawidłowego połykania, gryzienia i żucia.
Najważniejsze jest to, żeby nie zmuszać dziecka do jedzenia na siłę, ale znaleźć przyczynę trudności i stopniowo budować jego poczucie bezpieczeństwa oraz kompetencje potrzebne do jedzenia.
Maria:
Co należy zabrać na wizytę?
Magdalena:
Na wizytę warto zabrać materiały, które pomogą nam zobaczyć, jak dziecko je na co dzień. Przydatne będą filmy i zdjęcia przedstawiające spożywanie posiłków przez dziecko. Dobrze, jeśli widać na nich otoczenie, krzesełko do karmienia, pozycję dziecka i akcesoria, z których korzysta. Warto zabrać także akcesoria do karmienia, których dziecko aktualnie używa. Może to być łyżeczka, bidon, kubek, butelka lub smoczek.
Prosimy też o zabranie jednego posiłku. Może to być porcja mleka modyfikowanego, słoiczek, posiłek przygotowany wcześniej w domu i przyniesiony w termosie albo inny produkt, który dziecko zwykle je. Bardzo pomocna jest lista produktów, które dziecko akceptuje, oraz tych, których unika lub do których ma awersję.
Warto przygotować też dzienniczek żywieniowy, najlepiej tygodniowy. Powinien zawierać informacje o rodzaju posiłku, godzinie podania, czasie trwania karmienia, ilości zjedzonego pokarmu oraz formie podania, na przykład pierś, butelka, łyżeczka, kubek, ręka, PEG lub sonda. Pamiętajmy, że przekąska, taka jak herbatniki, paluszki czy wafle ryżowe, to też posiłek i również warto ją uwzględnić.
Kiedy warto skonsultować dziecko?
- Jeżeli czujesz, że jedzenie stało się dla Was źródłem napięcia, stresu i ciągłej walki, warto poszukać przyczyny.
- Dziecko, które odmawia jedzenia, wybiera tylko kilka produktów, krztusi się, długo przetrzymuje pokarm w buzi, unika kawałków albo nie radzi sobie z piciem, nie zawsze jest po prostu „niejadkiem”.
- Czasem potrzebuje dokładniejszej oceny, wsparcia i terapii dobranej do swoich możliwości.
W Be Active możesz skonsultować dziecko z neurologopedą i terapeutką karmienia. Pod wpisem znajdziesz specjalistów, którzy pracują z podobnymi trudnościami u dzieci. Możesz sprawdzić ich profile i umówić wizytę również online.
Czasem odpowiednio wcześnie zauważona trudność pozwala oszczędzić dziecku i rodzicom wielu napięć przy stole.