
W ciągu dnia wykonujemy wiele ruchów, na które zupełnie nie zwracamy uwagi. Nasz mózg nauczył się ich i zautomatyzował je po to, żebyśmy nie musieli analizować każdej czynności w natłoku codziennych obowiązków. Nie zastanawiamy się, jak wstać z łóżka. Aż do momentu, w którym zbuntuje się nasz kręgosłup, jesteśmy po urazie kolana, operacji stawu biodrowego albo ciążowy brzuszek zaczyna przysłaniać nam cały świat. Nie kontrolujemy ruchu łyżki w kierunku ust. Aż do momentu, w którym uszkodzeniu ulegnie układ nerwowy albo pojawi się choroba wpływająca na pracę nerwów czy mózgu. Pewnym krokiem idziemy po schodach, prowadzimy samochód, jeździmy na nartach, podnosimy zakupy, schylamy się po dziecko i siadamy na krześle. Zwykle nie zastanawiamy się nad tym, jak bardzo złożone są to czynności. Nasze ciało jest wspaniałą maszyną, pełną zależności i niesamowitych procesów, które zachodzą bez naszej świadomości.
Niestety czasem coś się psuje.
I wtedy okazuje się, że nawet najmniejsza czynność wymaga od naszego ciała współpracy wielu struktur i naprawdę dużego wysiłku. Kto doznał choćby niewielkiego urazu, takiego jak skręcenie kostki, ten wie, że w początkowej fazie dojście do toalety nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Ta z pozoru niewielka awaria, którą często bagatelizujemy, wpływa na całe ciało.
Jakość ruchu ma znaczenie
Wracając do sedna dzisiejszego wpisu. Skoro przy z pozoru prostych czynnościach uruchamiamy tak wiele struktur, warto nauczyć się korzystać z ciała w sposób, który działa na naszą korzyść. Dlatego tak ważna jest jakość ruchów wykonywanych na co dzień.
- Nie tylko na treningu.
- Nie tylko w gabinecie fizjoterapeuty.
- Nie tylko wtedy, kiedy boli.
Liczy się to, jak wstajesz z łóżka, jak siadasz, jak podnosisz zakupy, jak nosisz dziecko, jak stoisz przy blacie, jak oddychasz, jak pracujesz przy biurku i jak odpoczywasz. Zobacz, ile razy dziecko upada, zanim wstanie. Za każdym razem doskonali swoje ruchy. Uczy się równowagi, koordynacji, siły i kontroli.
My, dorośli, często zapominamy, że nasze ciało też potrzebuje takiej nauki. Zwłaszcza po urazie, operacji, ciąży, porodzie albo długim okresie przeciążenia.
Kiedy najczęściej przypominamy sobie o profilaktyce?
Niestety najczęściej przypominamy sobie o profilaktyce dopiero wtedy, kiedy pojawia się ból, dyskomfort albo jesteśmy pod przysłowiową ścianą Dopiero wtedy zaczynamy myśleć o tym, jak siedzimy, jak się schylamy, jak dźwigamy, jak oddychamy i dlaczego znowu boli nas kręgosłup. A przecież profilaktycznie możemy działać każdego dnia. Nie chodzi o to, żeby kontrolować każdy ruch i żyć w napięciu. Chodzi raczej o to, żeby stopniowo budować lepsze nawyki i większą świadomość ciała.
Kiedy warto szczególnie zadbać o prawidłowy ruch?
Są sytuacje, w których ciało potrzebuje od nas większej uważności. Warto szczególnie zadbać o profilaktykę, jeśli:
- jesteś w ciąży,
- jesteś po porodzie,
- jesteś po cesarskim cięciu,
- jesteś po zabiegu operacyjnym w obrębie jamy brzusznej,
- masz problem rozejścia mięśni prostych brzucha,
- pojawia się u Ciebie nietrzymanie moczu,
- cierpisz na bóle odcinka lędźwiowego, szyjnego lub piersiowego,
- miewasz zawroty głowy,
- pracujesz fizycznie,
- dużo siedzisz,
- jesteś po urazie,
- jesteś w gorszej kondycji fizycznej,
- wracasz do aktywności po dłuższej przerwie.
Ale prawda jest taka, że nie tylko w tych sytuacjach warto dbać o swoje nawyki.
Profilaktyka dotyczy każdego z nas.
Warto zwrócić uwagę na pozycję w pracy, sposób siedzenia, ustawienie monitora, wysokość biurka, sposób podnoszenia zakupów, noszenia torby, wstawania z łóżka czy korzystania z toalety. Tak, nawet nawyki w toalecie mają znaczenie. Szczególnie przy problemach z dnem miednicy, zaparciach, po porodzie, po operacjach jamy brzusznej albo przy bólu odcinka lędźwiowego. Ciało nie działa w oderwanych kawałkach. To, co dzieje się w brzuchu, może wpływać na kręgosłup. To, jak oddychasz, może wpływać na napięcie w miednicy. To, jak dźwigasz, może wpływać na plecy, brzuch, bliznę i dno miednicy. Dlatego warto patrzeć szerzej.
Powinniśmy pamiętać, że każdy z nas jest inny.
Istnieje kilka ogólnych zasad bezpieczeństwa i profilaktyki, które sprawdzają się u wielu osób, ale zawsze trzeba brać pod uwagę swój stan zdrowia, aktualne możliwości, historię urazów, rodzaj pracy, etap życia i poziom aktywności.
- Inaczej będzie wyglądała profilaktyka u kobiety w ciąży.
- Inaczej u osoby po operacji brzucha.
- Inaczej u kogoś z bólem dolnych pleców.
- Inaczej u seniora.
- Inaczej u osoby, która pracuje fizycznie i codziennie dźwiga.
Dlatego warto uczyć się ruchu, ale też dobierać go do siebie.
Profilaktyka to nie perfekcja
Profilaktyka nie polega na tym, żeby wszystko robić idealnie. Nie chodzi o ciągłe pilnowanie się i ocenianie każdego kroku.
Chodzi o świadomość.
- O małe zmiany.
- O lepsze ustawienie ciała.
- O bezpieczniejsze wstawanie.
- O mądrzejsze dźwiganie.
- O regularny ruch.
- O odpoczynek.
- O reagowanie wcześniej, zanim ciało zacznie krzyczeć bólem.
Warto docenić nasze trudy i nie oceniać się. Czasem sama zmiana jednego nawyku może być początkiem dużej poprawy.
Kiedy warto skonsultować się z fizjoterapeutą?
Jeżeli nie jesteś pewna, czy prawidłowo dbasz o swoje plecy, brzuch, kolana albo miednicę każdego dnia, warto omówić swój stan z fizjoterapeutą. Specjalista może pokazać Ci, jak bezpiecznie wstawać, siadać, dźwigać, ćwiczyć i wracać do aktywności. Może też sprawdzić, czy ból lub dyskomfort nie wynikają z przeciążeń, których sama nie zauważasz. W najbliższym czasie postaramy się pokazać Wam kilka przydatnych pozycji, które pomagają chronić kręgosłup w codziennym życiu.
Jeżeli czujesz, że ten temat dotyczy Ciebie, pod wpisem znajdziesz specjalistów Be Active, którzy mogą pomóc w podobnych dolegliwościach. Możesz sprawdzić ich profile i umówić wizytę również online.
Profilaktyka zaczyna się od małych rzeczy. I właśnie dlatego warto zacząć od codzienności.


