
A Ty na czym zjadasz swoje zęby? O bruksizmie i fizjoterapii stomatologicznej
Często mówimy, że będąc specjalistą w danej dziedzinie, przysłowiowo „zjedliśmy na czymś zęby”.
Tylko co, jeśli te zęby naprawdę zaczynamy zjadać?
Ostatnio nasz gabinet odwiedza coraz więcej pacjentów, którzy ścierają zęby, zaciskają szczękę, zgrzytają w nocy, cierpią na dolegliwości ze strony stawów skroniowo żuchwowych, bóle głowy, napięcia w obrębie szyi, barków, a czasem nawet całego kręgosłupa. Bruksizm, napięcie żuchwy czy ból stawu skroniowo żuchwowego to problemy, które potrafią mocno wpływać na codzienne funkcjonowanie. I chociaż na pierwszy rzut oka mogą wydawać się sprawą wyłącznie stomatologiczną, w rzeczywistości bardzo często wymagają szerszego spojrzenia.
Dzięki holistycznemu podejściu jesteśmy w stanie efektywnie pracować nie tylko z samym stawem skroniowo żuchwowym, ale też z napięciami w szyi, karku, obręczy barkowej, postawie ciała i stresem, który bardzo często dokłada swoje trzy grosze. O tym, co doprowadza nasz zgryz do takiego stanu, postanowiłam porozmawiać z Kasią Rajchel Górską, fizjoterapeutką specjalizującą się w rehabilitacji stomatologicznej.
Rehabilitacja stomatologiczna. Dlaczego jest tak ważna?
Maria:
Kasiu, przyznam szczerze, że kiedy studiowałam fizjoterapię, te kilkanaście lat temu, nikt nie uczył nas o problemach w obrębie zgryzu. Dopiero podczas studiów osteopatycznych pokazano nam w dość obszerny sposób, jak wiele problemów może wywołać dysfunkcja w obszarze orofacjalnym. Mówiąc prościej, chodzi o zgryz, wędzidło, żuchwę, stawy skroniowo żuchwowe i napięcia wokół nich. Jakie widzisz plusy rehabilitacji stomatologicznej, która w ostatnim czasie zyskuje coraz większą uwagę? Pacjentom z jakimi dolegliwościami możemy pomóc?
Kasia:
Rehabilitacja stomatologiczna to dość obszerne pojęcie. Jeśli mówimy o fizjoterapii stomatologicznej, warto zwrócić uwagę na to, że leczenie nie odnosi się jedynie do pracy w obrębie narządu żucia czy stawów skroniowo żuchwowych. Obejmuje także terapię odcinka szyjnego kręgosłupa, szczególnie jego górnej części. Aby pomóc pacjentom, należy spojrzeć na nich całościowo. Dzięki takiemu podejściu jesteśmy w stanie efektywnie pracować z problemami związanymi ze stawem skroniowo żuchwowym, takimi jak blokowanie żuchwy, przeskakiwanie, klikanie, ból, zmiany zwyrodnieniowe czy zaburzenia symetrycznego ustawienia żuchwy. Pomagamy także przy dysfunkcjach napięciowych, takich jak bruksizm, zaciskanie zębów, zgrzytanie zębami oraz bóle i zawroty głowy pochodzenia napięciowego.
Stres i nieprawidłowa pozycja siedząca podczas pracy również dokładają nam zbędnego balastu. Dzięki fizjoterapii możemy odciążyć organizm i pomóc mu działać bardziej ergonomicznie. Nie tylko poprzez terapię manualną, ale także dzięki ćwiczeniom i edukacji dotyczącej codziennych nawyków.
Maria:
Jak się okazuje, zastosowanie rehabilitacji stomatologicznej jest szersze, niż mogłoby się wydawać. Jakie objawy powinny nas zaniepokoić? Kiedy warto odwiedzić gabinet fizjoterapeuty stomatologicznego?
Kasia:
Objawy, z którymi pacjent może zgłosić się do fizjoterapeuty stomatologicznego, podzieliłabym na żółte i czerwone flagi. Do żółtych flag zaliczyłabym:
- uczucie napięcia w obrębie żwaczy lub ogólnie żuchwy,
- napięcie albo ból karku oraz okolicy podpotylicznej,
- bóle głowy kilka razy w miesiącu, szczególnie gdy pojawiają się po wysiłku, stresie albo po mocnym zaciskaniu zębów.
Czerwone flagi to:
- częste bóle głowy, nawet kilka razy w tygodniu,
- zawroty głowy,
- bruksizm, czyli mocne zaciskanie i zgrzytanie zębami,
- ścieranie zębów,
- zablokowanie żuchwy,
- niemożność otwarcia ust w pełnym zakresie.
Oczywiście trzeba zaznaczyć, że nie wszystkie bóle głowy są związane z napięciem w obrębie żuchwy czy stawów skroniowo żuchwowych. Dlatego w gabinecie fizjoterapeuta przeprowadza dokładny wywiad i badanie, żeby sprawdzić, co może być przyczyną dolegliwości.

Maria:
W ostatnim czasie mocno rozwinęła się współpraca między fizjoterapeutami, ortodontami i stomatologami. Ortodonci coraz częściej korzystają z pomocy gabinetów takich jak nasze Centrum Be Active, żeby zoptymalizować swoją pracę i lepiej przygotować pacjenta do leczenia. Jak myślisz, kiedy taka współpraca jest potrzebna? Czy są sytuacje, w których my jako fizjoterapeuci możemy przygotować pacjenta do leczenia ortodontycznego?
Kasia:
Zdecydowanie tak. Współpraca fizjoterapeuty i ortodonty jest ogromnym ułatwieniem dla pacjenta. My, jako fizjoterapeuci, zajmujemy się wyrównywaniem napięcia w obrębie zgryzu i stawów skroniowo żuchwowych. Te struktury mogą mocno napinać się podczas noszenia szyn czy aparatów ortodontycznych. Można to porównać do rzeźbienia klocka drewna, który musi wpasować się kształtem do odpowiedniego otworu. Aparat ortodontyczny albo szyna wprowadzają konkretne zmiany w zgryzie pacjenta. Organizm musi się do nich dopasować, a my chcemy mu w tym pomóc.
Możemy także przygotować pacjenta do leczenia ortodontycznego. Jest to szczególnie ważne wtedy, gdy pacjent ma już duże napięcia, zaciska zęby albo cierpi na bruksizm. Ortodonci i stomatolodzy coraz częściej kierują pacjentów na rehabilitację stomatologiczną, żeby rozluźnić tkanki i zachowawczo popracować nad bieżącymi dysfunkcjami zgryzu. Dzięki temu leczenie ortodontyczne może przebiegać sprawniej i być bardziej komfortowe dla pacjenta.
Maria:
Wiemy już, z jakimi objawami można odwiedzić fizjoterapeutę stomatologicznego i kiedy warto przygotować ciało do leczenia ortodontycznego. A czy są jakieś sposoby profilaktyki? Jak możemy sobie pomóc, kiedy towarzyszy nam napięcie w obrębie stawów skroniowo żuchwowych?
Kasia:
Oczywiście. Przede wszystkim profilaktyką jest ruch sam w sobie. Mam na myśli ćwiczenia ogólne, angażujące całe ciało, na przykład jogę, pilates, trening na siłowni albo inną aktywność, która pomaga nam lepiej czuć swoje ciało. Dzięki temu łatwiej utrzymać prawidłową, prostą pozycję podczas stania i siedzenia. A pozycja ciała ma ogromne znaczenie dla napięć w obrębie szyi, barków i żuchwy. Możemy też wykonywać automasaż skroni i żwaczy opuszkami palców. Pomaga również masowanie karku i mięśni kapturowych. Można do tego użyć piłeczki albo innych przyrządów, jeśli ktoś takie posiada.
Najważniejsze jest jednak to, żeby nie czekać, aż ciało zacznie krzyczeć. Lepiej reagować wcześniej, kiedy napięcie dopiero się pojawia.
Maria:
Kasiu, gdybyś mogła w kilku zdaniach podsumować dzisiejszą rozmowę, na co zwróciłabyś szczególną uwagę naszym pacjentom?
Kasia:
Przede wszystkim pacjenci powinni słuchać swojego ciała. Ból oraz uczucie napięcia są dla nas informacją zwrotną z organizmu, że coś się dzieje. Problemy, o których dziś rozmawiamy, są bardzo częste w dzisiejszych czasach. Towarzyszy nam sporo stresu, praca jest głównie siedząca, a po niej, w wirze codziennych obowiązków, nie zawsze mamy czas dla siebie i dla ruchu. Myślę też, że nie warto ignorować żółtych flag, żeby nie przerodziły się w czerwone. Zarówno dla pacjenta, jak i dla fizjoterapeuty stomatologicznego łatwiej jest pracować wtedy, gdy problem jest jeszcze niewielki i można szybciej mu zaradzić.
Maria:
Kasiu, bardzo dziękuję Ci za obszerne wyjaśnienie tematu fizjoterapii stomatologicznej. Mam nadzieję, że ta rozmowa pomoże osobom, które zmagają się z bólem, napięciem żuchwy, bruksizmem, bólami głowy albo problemami w obrębie stawów skroniowo żuchwowych i szukają właściwego specjalisty. Bo jak wiemy, mniej bólu daje więcej z życia. Jeżeli chcecie zgłębić temat rehabilitacji stomatologicznej lub szukacie fizjoterapeuty stomatologicznego, poszukajcie specjalisty w swojej okolicy.
A jeśli mieszkasz w Krakowie, na naszej stronie znajdziesz fizjoterapeutów i osteopatów specjalizujących się w fizjoterapii stomatologicznej. Możesz też zjechać na dół strony i wybrać swojego fizjoterapeutę stomatologicznego.
Wpis przygotowały:
Katarzyna Rajchel Górska, fizjoterapeutka stomatologiczna
Maria Lenart Korczyk, osteopatka




