Szczęśliwa mama to

Logo Przemyle kilka Matki Osteopatkijpg 

Szczęśliwa mama to....? dziś trochę przemyśleń

Ostatnio dopadło mnie pewnie banalne przemyślenie, że macierzyństwo to nieustanny ruch…

Ciągle coś trzeba załatwić, przynieść, ugotować, wyprać, wyjść na spacer, odebrać itp....
I mimo 9 miesiąca ciąży, czasem mam wrażenie, że udaje mi się usiąść dopiero wieczorem.

Nasz syn ostatnio, od swojej chrzestnej matki dostał pseudonim "Tajfun". I jest w tym sporo prawdy. Wszędzie go pełno i każda najmniejsza drobnostka jest interesująca i oczywiście wymagająca wytłumaczenia. Nie wspominając o eksperymentach, które w przeważającej części kończą się na zniszczeniach. Zapewne większość czytających to mam zna to bardzo dobrze.

Pamiętajmy jednak, żeby w tym wszystkim nie zapomnieć o sobie i swoim zdrowiu. Tym fizycznym i psychicznym.

Mówią że: "szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko". I chociaż czytałaś to wielokrotnie, to przemyśl to. Czy kiedy Ty stajesz się nerwowa, Twoja pociecha nie robi Ci na złość? Nie budzi się w nocy? Czy nie płacze z byle powodu?







Więź matki z dzieckiem to niesamowite połączenie. I nie chodzi o to, że 24h na dobę musisz spełniać w 100% obowiązki "matki polki"!

Ja osobiście czułam sporą presje otoczenia, studiując, pracując zawodowo, prowadząc firmę i przede wszystkim będąc mamą. Jak mogę zostawić tak małe dziecko? Przecież powinnam teraz siedzieć w domu.

I wiecie co? Jak teraz patrzę na to z perspektywy czasu, to cieszę się, że skończyłam kolejne studia. Nie przerwałam ich, choć dużo osób mi sugerowało. Było ciężko, ale było warto.

Nauczyło mnie to świetnej organizacji czasu. Tego, że mały człowiek ma też wspaniałego Tatę od którego nauczy się zupełnie innych rzeczy. Że te chwile dla siebie są ważne. Dają czas na nabranie dystansu i chwilę oderwania, dzięki której na twarzy gości więcej uśmiechu i pogody ducha.

I chociaż ten czas z dziećmi to najpiękniejsze chwile, to czy czasem popadając w codzienną rutynę jesteśmy to w stanie docenić?

Mam ten komfort i dyskomfort, prowadzenia swojej firmy, dzięki czemu mogę do życia zawodowego podchodzić bardzo elastycznie. Ułatwia mi to znacząco pogodzenie etatu mamy i osteopaty w Be Active.

Życzę więc Wam, abyście znalazły czas na pasję i spełnienie na wielu płaszczyznach.

Przyznam osobiście, że już tęsknię za Wami ciut ciut..... a w drodze "mały szef" od którego zależy kiedy mama wróci na kilka godzin do swoich obowiązków.

Pozdrawiam
Maria

POWRÓT DO BLOGA - KLIKNIJ